Ney to przede wszystkim oddech – i właśnie o to chodzi
Turecki ney zatrzymuje oddech muzyka w brzmieniu, zamiast go z niego usuwać. Pod względem pomiarów jest to najciemniejszy instrument, jaki opublikowaliśmy, a szum odgrywa tu istotną rolę.
W przypadku większości instrumentów dętych odgłosy oddechu traktuje się jako wadę, którą należy wyeliminować. Ustnik fletu koncertowego, stroik klarnetu, ustnik trąbki: każdy z nich stanowi mechanizm służący do jak najskuteczniejszego przekształcania powietrza w dźwięk, a muzyk, który pozwala na ucieczkę zbyt dużej ilości nieprzekształconego powietrza, otrzymuje polecenie, by to poprawić. Turecki ney działa odwrotnie. Jest to flet stroikowy dmuchany w krawędź, całkowicie pozbawiony ustnika, na którym gra się, kierując oddech wzdłuż gołej krawędzi, a znaczna część powietrza docierającego do słuchacza nigdy nie przekształca się w dźwięk. Pozostaje po prostu powietrzem.
Nie jest to ograniczenie, które ktokolwiek próbuje wyeliminować. Stanowi to cechę charakterystyczną tego instrumentu i okazuje się, że można to zmierzyć.
Co wynika z analizy widma
Każda sesja na tym kanale jest analizowana przed opublikowaniem, a pierwszą podawaną przez nas wartością jest centroid spektralny: częstotliwość, przy której widmo osiąga równowagę – pojedyncza wartość określająca, jak jasny lub ciemny jest dany dźwięk. Trzygodzinna sesja z neyem wykazuje centroid na poziomie 363 Hz.
Dla porównania: nagranie z ormiańskiego duduk, instrumentu, który już sam w sobie jest niezwykły ze względu na bardzo niską zawartość wysokich częstotliwości, wykazuje częstotliwość 729 Hz. Ney osiąga połowę tej wartości. Jest to najciemniejsze nagranie instrumentalne, jakie opublikowaliśmy.
Drugą opublikowaną wartością jest odchylenie ewolucyjne, czyli stopień, w jakim spektrum zmienia się w trakcie sesji. Sesja na ney wyniosła 43 procent, co stanowi zdecydowanie najwyższą wartość na tym kanale. Podkład z kolorowym szumem z założenia utrzymuje się na poziomie bliskim zeru. Długotrwały dźwięk bazowy prawie się nie zmienia. Instrument melodyczny grany przez człowieka wykazuje duże wahania, ponieważ fraza wznosząca się jest dosłownie jaśniejsza niż fraza opadająca.
Podajemy tę liczbę, mimo że niższa wyglądałaby bardziej zgrabnie, ponieważ stanowi ona rzetelny opis tego, czym jest melodyczne tło: jest mniej stabilne niż brzmienie dronowe i wystarczająco stabilne tylko wtedy, gdy gra jest powściągliwa. To, czy ten kompromis jest tego wart, zależy od słuchacza – a jest to właśnie kompromis, a nie bezpłatne ulepszenie.
Dokąd zmierza oddech
Centrum masowe wynoszące 363 Hz samo w sobie nie oznacza, że brzmienie jest „dyszne”. Bardzo ciemne brzmienie, całkowicie pozbawione szumów, również dałoby niski odczyt. To, co wyróżnia ney, to fakt, że znaczna część jego energii w ogóle nie jest zorganizowana w postaci harmonicznych: jest to dźwięk szerokopasmowy, rozłożony na całym paśmie częstotliwości, a nie skupiony w postaci wielokrotności częstotliwości podstawowej. Wystarczy dmuchnąć w nakrętkę od butelki, aby usłyszeć to samo w bardziej surowej formie – ton nakładający się na syczenie.
W kontekście snu ten składnik szerokopasmowy nie pełni funkcji dekoracyjnej. Na niskim poziomie działa on jak bardzo delikatny maskujący.
Właśnie w tym miejscu ney nawiązuje do tej części literatury poświęconej dźwiękom wspomagającym sen, która jest dość solidna. W przeglądzie systematycznym opublikowanym w 2021 roku w czasopiśmie Sleep Medicine Reviews przeanalizowano 38 badań dotyczących hałasu jako środka wspomagającego sen i stwierdzono, że dowody na to, że ciągły dźwięk poprawia jakość snu, są ogólnie bardzo niskiej jakości, natomiast najbardziej spójną i najlepiej popartą korzyścią jest maskowanie: tłumienie sporadycznych dźwięków, które zakłócają sen, a nie bezpośrednie wywoływanie snu. Przegląd systematyczny z 2022 r. opublikowany w czasopiśmie Journal of Clinical Sleep Medicine zawiera podobny wniosek dotyczący stymulacji słuchowej u osób dorosłych.
Zatem uczciwe stwierdzenie dotyczące oddechu w nagraniu na ney jest dość skromne. Nie chodzi o to, że flet stroikowy ma właściwości terapeutyczne. Chodzi raczej o to, że dźwięk zawierający składową szerokopasmową, odtwarzany na niskim poziomie głośności przez trzy godziny, prawdopodobnie pełni w pewnym stopniu rolę dźwięku maskującego, a jednocześnie jest znacznie przyjemniejszy do zasypiania niż syczenie. Jest to twierdzenie mniej daleko idące niż te, które zazwyczaj pojawiają się w internecie na temat instrumentów anatolijskich, i to właśnie ono znajduje faktyczne potwierdzenie w dowodach.
Warstwa delta – w prostych słowach
Pod dźwiękiem ney’a znajduje się warstwa binauralna: kanał lewy 200 Hz, kanał prawy 202,5 Hz – różnica 2,5 Hz w paśmie delta, utrzymywana na poziomie -22 dB. Pełna konfiguracja została opublikowana w opisie filmu, ponieważ wartość ta istnieje wyłącznie jako różnica między dwoma kanałami i nie ma żadnego wpływu na brzmienie w głośnikach.
Dowody w tej kwestii są prawdziwe, ale mają węższy zakres niż się zazwyczaj przedstawia. Badanie z 2024 roku opublikowane w czasopiśmie Scientific Reports wykazało, że dudnienia binauralne o częstotliwości 0,25 Hz skracały czas potrzebny do osiągnięcia fazy snu wolnofalowego podczas drzemek w ciągu dnia, a w tej samej pracy nie odnotowano żadnego znaczącego synchronizowania aktywności neuronalnej przy niskich częstotliwościach. Przegląd metanarracyjny z 2024 r. opublikowany w czasopiśmie Frontiers in Neurology jest bardziej dosadny: modulacja częstotliwości fal mózgowych, która występuje w stanie czuwania i podczas snu REM, zanika w fazie snu NREM. Systematyczny przegląd synchronizacji w szerszej literaturze naukowej prowadzi do niejednoznacznych wniosków.
W połączeniu te informacje niosą ze sobą konkretne przesłanie. Warstwa dźwięków binauralnych może pomóc ci się wyciszyć. Mechanizm, na który zazwyczaj powołują się ludzie – czyli synchronizacja fal mózgowych z rytmem przez całą noc – nie znajduje potwierdzenia w danych dotyczących fazy NREM. Obie te rzeczy są prawdziwe jednocześnie, a sesja, która przedstawia ci tylko pierwszą część, po prostu próbuje ci coś wcisnąć.
Dlaczego właśnie ten przyrząd do badania snu?
Argumenty przemawiające za neyem nie mają charakteru mistycznego i nie muszą go mieć. Instrument ten charakteryzuje się mrocznością, która ma wymierny charakter; zawiera element szumu, który pokrywa się z jedynym mechanizmem opisanym w literaturze poświęconej snu, który się sprawdza; jest też grany na tyle powoli, że jego znaczne zmiany spektralne pozostają łagodne. Towarzyszący mu bęben ramowy bendir brzmi miękko i oszczędnie z tego samego powodu: impuls przejściowy jest dokładnie tym rodzajem zdarzenia, któremu ma zapobiegać maskowanie.
Żadna z tych rzeczy nie sprawia, że flet z trzciny staje się lekarstwem. Sprawia jedynie, że jest to dobrze dobrane łóżko, a różnica między tymi dwoma stwierdzeniami stanowi sedno tego kanału.
Bibliografia
- Riedy, S.M., Smith, M.G., Rocha, S., Basner, M. (2021). Noise as a sleep aid: a systematic review. Sleep Medicine Reviews, 55, 101385.
- Capezuti, E., Pain, K., Alamag, E., Chen, X.Q., Philibert, V., Krieger, A.C. (2022). Systematic review: auditory stimulation and sleep. Journal of Clinical Sleep Medicine, 18(6), 1697-1709.
- Binaural beats at 0.25 Hz shorten the latency to slow-wave sleep during daytime naps. Scientific Reports, 2024.
- Meta-narrative review: the impact of music therapy on sleep and future research directions. Frontiers in Neurology, 2024.
- Binaural beats to entrain the brain? A systematic review.
Materiały o charakterze edukacyjnym i relaksacyjnym. Nie stanowią porady medycznej ani nie zastępują opieki medycznej.
Listen · FFT-verified session Ney to przede wszystkim oddech – i właśnie o to chodzi Watch on YouTube →